Sponsor strategiczny MKS Avia Świdnik
Gmina Miejska Świdnik
Wypuścili z rąk zwycięstwo
09.09.2017

Aż osiem goli padło w meczu Avii z Wisłą Sandomierz. Starcie zakończyło się remisem, 4:4 i dostarczyło kibicom wielu emocji.

W pierwszej połowie lepiej prezentowali się goście, choć zaczęło się od dobrej okazji dla żółto – niebieskich. W 12 min. na bramkę uderzał Sebastian Orzędowski, a niezłą interwencją popisał się bramkarz przyjezdnych. W 20 min. mogło być 1:0 dla ekipy z Sandomierza. Futbolówkę zmierzającą do bramki, w ostatniej chwili, wybił Sebastian Wrzesiński. W 25 min. Piotra Piotrowskiego próbował z kolei pokonać Michał Mokrzycki. Co nie udało się piłkarzowi Wisły, wyszło 60 sekund jego klubowemu koledze. Jarosław Piątkowski znalazł się przed bramkarzem Avii i nie miał większych kłopotów z umieszczeniem futbolówki w siatce. Gospodarze szybko odpowiedzieli po trafieniu Wojciecha Białka i nawet mogli wyjść na prowadzenie. Dominik Maluga, z kilku metrów, strzelił jednak głową prosto w bramkarza. W 45 min. sędzia Kuźniar podjął pierwszą i nie ostatnią kontrowersyjną decyzję. Uznał, że w polu karnym, ręką zagrał Mateusz Jarzynka i podyktował rzut karny. Arbiter wskazał na jedenasty metr, pomimo tego, że sędzia liniowy był innego zdania. Stały fragment gry na bramkę próbował zamienić Piątkowski, ale jego intencje wyczuł Piotrowski. Niestety, był bezradny przy golu na 2:1 w doliczonym czasie do pierwszej połowy. Radość gościom dał Patryk Wilk.

Druga część widowiska zaczęła się od mocnego uderzenia Avii. W 47 min. Adam Nowak wbiegł w szesnastkę Wisły i mocnym strzałem pod poprzeczkę doprowadził do remisu. Miejscowi napędzali się z każdą kolejną minutą i efektem tego był gol Konrada Kołodzieja, który wykorzystał dośrodkowanie z rzutu rożnego Wojciecha Białka. W 69 min. żółto – niebiescy prowadzili już 4:2. Po strzale Białka piłka trafiła w słupek, ale skuteczną dobitką popisał się Patryk Czułowski. W 78 min. gościom udało się zdobyć kontaktową bramkę, a jej autorem był Damian Juda. Cztery minuty później drugi, poważny błąd popełnił sędzia. Zamiast wyrzucić z boiska bramkarza z Sandomierza, Stanisława Wierzgacza, który zagrywał ręką poza polem karnym, pokazał mu jedynie żółtą kartkę.  Ostatnie słowo w sobotnim pojedynku należało do Wisły. W 90 min. przyjezdni wrzucili futbolówkę w pole karne Avii, tam seria błędów i samobójczy gol Mateusza Jarzynki pozwolił im cieszyć się z gola wyrównującego i jednego punktu.

Avia Świdnik – Wisła Sandomierz 4:4 (1:2)
Białek (30’), Nowak (47’), Kołodziej (61’), Czułowski (69’) - Piątkowski (26’), Wilk (45’), Juda (78’), samobójcza (90’)

Avia: Piotrowski, Jarzynka, Kołodziej, Barański, Wrzesiński (Kazubski 81’), Orzędowski, Czułowski, Mroczek (Młynarski 67’), Nowak, Maluga (Wołos 46’), Białek

Żółte kartki: Mroczek, Wołos

Sędzia: Jarosław Kuźniar (Kraków)

Widzów: 600

Podobne Galerie
Avia - Wisła (4:4)
9 września 2017 r. Więcej
Sponsorzy